'i nic chyba tak nie boli jak puste obietnice składne przez osoby na których zbyt mocno nam zależy.'
Nie wiem. Zaczynam już nie wiedzieć niczego. Z resztą, może tak ma być? Właśnie dopiero co wysłałam koleżance z ławki dość szczerego maila, w którym to wyraziłam swoją opinię na temat jej zlewania mojej osoby. Nie chodzi o to, że olewa mnie dosłownie, choć, po części też, a o to, że często o coś ją prosiłam, a ona miała to gdzieś. Oczywiście, odpisała mi, zwalając wszystko na zakaz od lekarza. O co mi chodziło? O podręczniki. O cholerne noszenie podręczników! Kurde, ja mam znacznie
dalej do szkoły i co dzień taszczę mega ciężki plecak,

a ona mieszka prawie na miejscu, w dodatku tatuś zarówno do jak i ze szkoły wozi jej dupę. Dlaczego więc to ja mam nosić wszystkie podręczniki, skoro na zdrowy rozum, ona mogłaby to robić zupełnie spokojnie? Nawet nie chodziło mi o wszystkie, bo specjalnie rozplanowałam kiedy która jakie nosi. W dodatku poszłam jej na rękę i dla niej zaplanowałam praktycznie mniej. Czasem mam wrażenie, że rodzice wychowali mnie zbyt dobrze . Że fakt, iż jestem osobą kulturalną, wyrozumiałą i tolerancyjną działa tylko na niekorzyść dla mnie. Czasem warto być pieprzonym egoistą!
Zmiana tematu może, bo się wkurzę, a tego powinnam unikać. Ogólnie, staram się nie myśleć o tym wszystkim. Podchodzę do każdej sprawy na spokojnie. Kurde, nie mogę się pogodzić z jedną rzeczą i cały czas chodzi mi to po głowie- chciałabym mieć szczupłą figurę. Naturalnie, jest to wykonywalne. Mam jednak opory natury etycznej, konkretnie, moje ideały ciągle dają o sobie znać. Zawsze starałam się wmawiać sobie, że muszę pokochać siebie taką, jaka jestem. A teraz, coś przyszło mi na myśl, że MUSZĘ wyrobić sobie figurę. Cóż, może kiedyś zacznę? Na pewno napiszę o tym. Może przejdę drogę od " brzydka figura= niezadowolona ja" do "wyśniona figura= szczęśliwa ja" razem z Seuls-Vero? Nie wiem. Na razie skupiam się na tym co teraz i muszę jakoś przeżyć poniedziałek, bo nie wiem, co moja kochana koleżanka z ławki wymyśli. Ech, czasem myślę, że to dobrze, że na każdym etapie swojego życia spotykamy kolejnych, nowych ludzi i, że nie musimy koniecznie utrzymywać starych kontaktów.
Piosenka Beatles'ów = idealna na każdą porę, a tym bardziej na dzisiaj.
Suppression gentil de faux amis!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz